Oryginalna Lasagne, z marchewką, pieczarkami, mięsem, cukinią....

Pyszna Lasagne, która podbija serca gdziekolwiek pojedzie.


Składniki:

- pudełko makaronu do Lasagne

- passata pomidorowa (500-600ml)

- mieso mielone wołowe lub z indyka

- jedna duża cukinia,

- około 4 dużych marchewek

- pół kilograma pieczarek

- śmietanka 30% (słodka)

- ser mozzarella w plastrach lub do starcia

- szpinak liście (jedno opakowanie)

- dwie cebule

- ricotta

- przyprawy (czosnek, pieprz, sól, gałka muszkatałowa)

- pietruszka zielona lub kiełki rzodkiewki


Marchewkę i pieczkarki zetrzyj na tarce (w robocie?) na średnich lub małych oczkach. Cukinię na cieńkie plastry. Cebulę w kostkę. Makaron - pomimo przepisów na pudełkach - wrzucam na wrzątek na dosłownie dwie minuty, żeby tylko wypił odrobinę wody i lekko zmiękł. I takim przekładam warstwy.


Warstwy:

Na dużej patelni rozgrzej troszkę masła i przysmaż pieczarki razem z cebulą. Muszą pozbyć się wody, więc chwilę to potrwa. Mieszaj i dodawaj do tego pieprz i maggi. Pieczarki lubią maggi. Ja też. Na dno brytfanki połóż jedną warstwę makaronu, wcześniej smarując dno odrobiną oliwy. Na makaron wyłóż pieczarki (zdjęcia kolejnych warstw są poniżej).


Na pieczarki znowu warstwa makaronu. Marchewkę duś pod przykryciem około 10 minut dodając łyżeczkę masła i setkę wody. Jeżeli nie wiesz ile to jest SETKA - zapytaj faceta, powinien wiedzieć. :) Do marchewki wsypujesz łyżkę cukru i mieszasz cały czas dusząc, aż będzie mięciutka. Układasz kolejną warstwę.



Oczywiście na marchewkę kładziesz kolejną warstwę makaronu. Następnie na patelnię dodaj kilka łyżek oliwy i wyciśnij dwa ząbki czosnku, oraz pół łyżeczki ostrej papryki (najlepiej same pestki, lub suszoną). Przesmaż czosnek i jak będzie już pięknie pachnieć - wrzuć mięso przyprawiając je Vegetą Natur lub samą solą. Możesz też ewentualnie dodać 1/3 kostki rosołowej (wtedy już nie używaj Vegety i soli!) Mięso musi się dobrze przysmażyć. Nie jakieś tam lekko przyrumienione, tylko konkretnie przysmażone, że aż kruche. Wlej do tego passatę i jak zacznie już bulgotać, sięgnij do szuflady po malakser i z góry wszystko zmiksuj delikatnie. I wyłóż na makaron.




Na tą, lub którąkolwiek inną warstwę kładziesz ser - mozzarellę (najlepiej) ale jak nie masz, to inny tłusty żółty. Jak lubisz, żeby się mocno ciągnęło i masz gdzieś cholesterol - możesz przełożyć serem więcej niż jedną warstwę, ale nie przesadzaj, bo zabije cały smak. :) Przykrywasz to makaronem i przygotowujesz cukinię. Cukinię wrzucasz na patelnię i na dość mocnym ogniu ją przyrumieniasz, całą cukienię obficie polewając octem balsamicznym i posypując szczytpą soli. Duży gaz gwarantuje, że cukinia nie zamieni się breję, tylko się przyrumieni i wchłonie (a nie odparuje) ocet. Nie mieszaj za często, bo ją rozpaćkasz. :) I taką oto piękną cukinię wykładasz na makaron:




Ufff, długi ten przepis. :) Na cukinię kładziesz znowu makaron - przedostatnią warstwę. Na patelnię wrzucasz liście szpinaku, oczywiście z czosnkiem i słuszną szczyptą soli morskiej. Mieszaj i duś pod przykryciem, aż wszystko się zamieni w piękną zieloną kupę i kilkakrotnie zmniejszy swoją objętość. Wtedy dodaj całą ricottę. Wymieszaj i zalej tym makaron.

Na to znowu makaron i sam sos beszamelowy. Przepisów jest masa, więc tu nie będę zaśmiecał. Chodzi o ten sos na bazie śmietanki słodkiej z masłem i gałką muszkatałową. Na ten sos sypnij też kilka garści parmezanu/grana padano i wrzuć wszystko do piekarnika na 190 stopni na około 45 minut, aż wszystko się pięknie zrumieni. Pierwsze 15 minut możesz piec pod przykryciem, potem do końca już bez. I wychodzi takie oto piękne, pyszne cudo:


Przed podaniem można posypać kiełkami rzodkiewki, lub świeżą zieloną pietruszką. A tam można - TRZEBA!





249 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie